Odszedłeś bez pożegnania, tak zazwyczaj odchodzą najlepsi piloci. Głuchy trzask w słuchawkach i ta męcząca cisza....
Pożegnam cię więc piosenką Cotton Cat'ów - podobał ci się ich koncert, ale tego nie zagrali, miałeś to usłyszeć na następnym koncercie...
Posłuchaj...
Wyrosły mi skrzydła w pewnej dziwnej godzinie.
Pomyślałam, że szczęście nigdy mnie nie ominie.
I wierzyłam w to lecąc, drwiąc ze swojej natury
I patrzyłam na wszystkich i na świat cały z góry.
Wyrosły mi skrzydła niepotrzebne nikomu.
Zawróciłam nad szczytem, poleciałam do domu
I krążyłam nad miastem, w środku mnie - przerażenie,
Że zabiorą mi skrzydła kiedy sfrunę na ziemię.
U moich stóp, u moich stóp
Leżą oderwane skrzydła.
I nigdy już, i nigdy już,
Już nie poszybuję w góry.
Kalekie mam, kalekie mam,
Kalekie mam ramiona jak straszydła
I kaleką duszę, i kaleką duszę,
I kaleką mam duszę aż do skóry.
Kaleki dzień rodzi się z nocy kalekiej
Bez szans by pod wieczór mógł poczuć się lepiej.
Noszę plastry na bliznach i nie widać ich wcale.
Często głośno sie śmieję i wyglądam wspaniale.
Nie wygładzę swej duszy, pomarszczyła się cała.
Nie pamiętam, by kiedyś pasowała do ciała.
Już nie widzę kolorów, nie zasypiam w zachwycie.
Po co wam moje skrzydła, co z nimi zrobicie ?!
U moich stóp, u moich stóp
Leżą oderwane skrzydła...
autor słów utworu: Aneta Michalska
kompozytor: Aneta Michalska
wtorek, 10 lutego 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz